Biblioteka PROFES

Wypalenie nie jest miarą sukcesu – recenzja „To proste”

Wypalenie nie jest miarą sukcesu – recenzja „To proste” - blog Profes

Niemal co drugi pracownik w Polsce wyrabia nadgodziny. W skali tygodnia spędzamy w pracy średnio 5,5 godziny więcej niż powinniśmy (ADP, 2021) [1]. 65% z nas zauważa u siebie symptomy wypalenia (UCE Researach, Syno Poland, 2021)[2], a są to m.in. brak motywacji do pracy, poczucie fizycznego i psychicznego zmęczenia, problemy z koncentracją czy rosnąca irytacja.

Nasze podejście do pracy na przestrzeni ostatnich lat uległo zauważalnej zmianie i jak dowodzą wyniki badań, wcale nie jest to zmiana na lepsze. Czujemy się przytłoczeni obowiązkami, więc postanawiamy pracować jeszcze więcej, aby nadgonić tyły. Zmęczeni i sfrustrowani poświęcamy coraz więcej czasu i energii, by osiągnąć zadowalające efekty, ale z oczywistych względów spada nasza produktywność i coraz ciężej jest nam te rezultaty wypracować. Brak postępów to dla nas sygnał, że trzeba pracować jeszcze więcej… i tak bez końca. O tym, jak wyrwać się z tego błędnego koła, pisze Greg McKeown w książce „To proste. Bez wysiłku rób to, co ważne” (MT Biznes).

Trzy stany skupienia (na celach)

Pierwsza książka Grega McKeowna – „Esencjalista. Mniej, ale lepiej”, osiągnęła status bestsellera z łączną sprzedażą na poziomie ponad miliona egzemplarzy na świecie. Dla wielu czytelników była odkrywczym głosem, który pomógł im wypracować w sobie dyscyplinę zajmowania się tylko tymi kwestiami, które uznali za priorytet – bez spełniania cudzych próśb, bez udziału w nadprogramowych projektach, bez automatycznego zgadzania się na wszystko, nawet wtedy, kiedy pochłonie to nasz czas, energię i motywację. Nowa książka, jak przekonuje we wprowadzeniu sam autor, będzie jej dobrym uzupełnieniem: „Esencjalista był o robieniu właściwych rzeczy. To proste jest o tym, jak je robić we właściwy sposób”.

Tytuł drugiej książki McKeowna to jednocześnie konkluzja, do której autor chce nas doprowadzić dzięki swoim rozważaniom, wnioskom z rozmów z czytelnikami „Esencjalisty”, wywiadom z ekspertami, analizom badań z obszaru ekonomii behawioralnej czypsychologii i  historiom sukcesu zarówno o charakterze osobistym, jak i biznesowym. Zgromadzone wskazówki podzielił na trzy rozdziały, symbolizujące trzy etapy dochodzenia do bezwysiłkowego funkcjonowania. Są to:

  • stan bez wysiłku
  • działanie bez wysiłku
  • wyniki bez wysiłku

„Ważne” i „trudne” to nie synonimy

Lektura pierwszego rozdziału, „Stan bez wysiłku”, wytrąca nas z pewnych utartych schematów postrzegania tego, czego się od nas wymaga. Krok po kroku, analizując sposób, w jaki się wypowiadamy, perfekcjonizm, którym się kierujemy, wąską perspektywę, przez którą patrzymy, McKeown udowadnia, że mamy w zwyczaju myślenie w kategorii wysiłku. Jesteśmy wręcz uzależnieni od przekonania, że ważne rzeczy są trudne, wymagają ciężkiej pracy i poświęcenia. 

Mówimy „łatwo się mówi”, sugerując, że działanie będzie już musiało być okupione trudem. Nieustannie poprawiamy, udoskonalamy, komplikujemy, staramy się za bardzo, nie potrafiąc powiedzieć sobie „wystarczy, już jest dobrze”. Jak trafnie zauważa McKeown: „Dla wielu ambitnych ludzi jest to jedyne podejście. Nauczyli się oni rozwiązywać problemy nawet wtedy, gdy są wyczerpani lub przytłoczeni. Są dobrzy w doprowadzaniu spraw do końca na siłę”. Czy to oznacza, że można z przepracowania zrobić sztukę?

Mnóstwo jest w książce McKeowna takich trafnych spostrzeżeń. Bardzo dobrze identyfikuje on współczesne wyzwania, z którymi się mierzymy. Zwracając na nie uwagę, jednocześnie skłania czytelników do autodiagnozy:

  • Czy ja też mierzę się z wypaleniem zawodowym?
  • Czy jestem ofiarą kultury gloryfikującej ciężką (a wręcz wyczerpującą) pracę?
  • Czy brak mi umiejętności odpoczywania?
  • Czy czuję przymus nadmiernej aktywności?
  • Czy nieświadomie walczę z naturalnym rytmem organizmu?
  • Czy ekspozycja na zbyt wiele informacji rozprasza moją uwagę?
  • Czy tracę uważność i mam problem z nawiązywaniem kontaktu z osobami obok mnie? Jesteśmy obok siebie, ale się nie dostrzegamy?

Wszystkie te niełatwe pytania mają nam uświadomić, jak daleko jesteśmy od „stanu bez wysiłku”, który Greg McKeown definiuje jako stan, który „pojawia się wtedy, gdy jesteśmy fizycznie wypoczęci, emocjonalnie odciążeni i pełni energii umysłowej. Jesteśmy wtedy całkowicie obecni, uważni i skupieni na tym, co ważne w danej chwili. Jesteśmy zdolni robić z łatwością to, co najważniejsze.”

Choć autor „To proste” dzieli się swoimi pomysłami, jak ten stan osiągnąć, warto potraktować ich lekturę bardziej w kontekście inspiracji do refleksji i uświadomienia sobie skali problemu niż gotowej recepty do wdrożenia od zaraz. McKeown – co warto zaznaczyć – jest z czytelnikiem szczery: „Udawanie, że lektura książki może wyeliminować te wszystkie trudności, byłoby czystą fantazją. Nie napisałem jej, żeby bagatelizować te ciężary, lecz po to, żeby trochę je zmniejszyć. Być może nie sprawi ona, że każdy z nich wyda się łatwy do uniesienia, ale wierzę, ze wiele rzeczy stanie się dzięki niej łatwiejszych.”

Wypalenie nie jest miarą sukcesu – recenzja „To proste” - blog Profes

Obniżenie standardów dla lepszych efektów

Dojście do stanu bez wysiłku to minimum, by zacząć bezwysiłkowe działanie i osiąganie wyników. To właśnie im McKeown poświęca dwa kolejne rozdziały „To proste” i robi to w równie ciekawy sposób, co w „stanie bez wysiłku”. Przytacza przykłady potwierdzające, że często to my sami robimy sobie pod górkę. Nasz perfekcjonizm nie pozwala nam skończyć zadania w pierwszym możliwym momencie, ciągle udoskonalamy, nie chcemy oddać „brzydkiej”, ale wystarczającej wersji. Znacie ten moment, kiedy po raz dziesiąty otwieracie tę samą prezentację i po raz dziesiąty zauważacie, że coś jeszcze wymaga zmiany? Czy kiedykolwiek zadaliście sobie pytanie, czy rzeczywiście „wymaga”? Czy nie jest tak, że nie pozwalamy sobie na docenianie niedoskonałych pierwszych prób, dążymy do najlepszego efektu już od początku? McKeown jednak pisze: „Przestrzeganie wysokich standardów doskonałości na każdym etapie procesu nie jest ani realistyczne, ani produktywne.” 

W książce „To proste” autor dokonuje przeglądu koncepcji i systematyzuje wskazówki, które opierają się na idei upraszczania, minimalizowania wysiłku. Jego książka to tak naprawdę odezwa do naszego zdrowego rozsądku, manifest porzucenia nadmiernych ambicji, które w dłuższej perspektywie działają na nas destrukcyjnie.

Chcemy więcej, szybciej, lepiej, zapominając, że wszystko ma swoje granice, a już na pewno ma je nasza wytrzymałość. Lektura „To proste” Grega McKeowna z pewnością pomoże nam sobie to uświadomić.

 

„To proste. Bez wysiłku rób to, co ważne” Greg McKeown - blog Profes

„To proste. Bez wysiłku rób to, co ważne” Greg McKeown

Wydawnictwo: MT Biznes

Przekład: Michał Lipa

Liczba stron: 247

Cena: 44,90 zł


Źródła: 
[1] "People at Work 2021: A Global Workforce View", ADP, 2021
[2] Badania UCE RESEARCH i SYNO Poland dla platformy ePsycholodzy.pl, 2021